Czy jeśli nie jesteś ani aktorem ani dziennikarzem, jest w ogóle sens, abyś ćwiczył dykcję? Odpowiem ktrótko : 3 x TAK.


Pierwsze TAK dla dykcji

wyraziste i ładne  mówienie świadczy o tobie. Im łatwiej i swobodniej mówisz, z większą dbałością językową, tym  lepiej cię postrzegają.


Drugie TAK dla dykcji

zwłaszcza jeśli większą część w swojej pracy mówisz, to mówiąc dobrze oszczędzasz także gardło. Jeżeli mówisz niewyraźnie, to pewne części narządu artykulacyjnego nie pracują jak należy i wówczas inne części przejmują funkcje tych bardziej leniwych. Wtedy nadwyrężasz najczęściej gardło, co  prowadzi niepotrzebnych napięć, które w dalszej perspektywie prowadzą do chorób gardła, a tego chcesz uniknąć.


Trzecie TAK dla dykcji

twoi słuchacze rozumieją co do nich mówisz. Jeżeli występujesz publicznie to nikt musi się domyślać co powiedziałeś, a w sytuacjach towarzyskich unikasz wiecznego pytania: słucham? Możesz powtórzyć, ale uwierz mi, że to jest frustrujące i dla ciebie, i dla osoby co wciąż musi dopytywać.

Co zrobić, aby poprawić wyrazistość mówienia? Do mówienia używasz żuchwy, ust, języka, i podniebienia miękkiego. Zacznij od rozgrzewki artykulacyjnej a później pogimnastykuj wyćwiczone partie twarzy czytając wierszyki. Zaczynamy!

Twarz:

  1. Zawsze zaczynam od rozgrzania całej twarzy. Możesz pomóc sobie rozluźnić twarz, lub otulając ją rozgrzanymi dłońmi lub delikatnie ją masując.  
  2. Masuję okrężnymi ruchami całą buzię: policzki, brodę, czoło
  3. Następnie masuję całą głowę (trochę przypomina to ruchy jak przy myciu włosów u fryzjera).

Żuchwa:

  1. Masuję mięsień skroniowy. Dlaczego?  Bo ten mięsień unosi żuchwę i przyciska zęby. Warto więc o niego zadbać. Aby go wyczuć, połóż ręce w okolicy skroni i mocno zaciśnij zęby, aż poczujesz które mięśnie pracują, a następnie delikatnie pomasuj okrężnymi ruchami.  
  2. Masuję staw skroniowo- żuchwowy (połóz dłoń na policzku, tuż przy uchu i otwórz buzię. To jest to miejsce, które przeskakuje przy otwieraniu). Delikatnie, okrężnymi ruchami.
  • Delikatnie szczypię (fachowo nazywa się to chwytem szczypcowym) mięsień wokół szczęki dolnej, czyli ten od brody do ucha.

RADA: Zwróć uwagę ile razy przy żuchwie pojawiło się słowo: delikatnie, właśnie dlatego, że ono tutaj kluczowe. Z żuchwą trzeba bardzo delikatnie i z wyczuciem, a jeśli masz duże napięcia to rozpocznij od delikatnego głaskania.


Dyskretne ćwiczenia na dykcję : Poza szczypaniem, bo to może wyglądać dziwnie, tę serię ćwiczeń możesz dyskretnie wykonać także w miejscu publicznym, czyli delikatnie masujesz żuchwę, najpierw jedną stronę a potem drugą. Masownie dwóch stron jednocześnie może już wyglądać podejrzanie.

Usta:

  1. Wykonaj uśmiech przy zamkniętych ustach i buźkę (jak do selfi) i baw się naprzemiennie.
  2. Przegryzaj raz dolną, raz górną wargę.
  3. Wykonaj ruch ust jak przy rozprowadzaniu szminki.


Dyskretne ćwiczenia na dykcję: Ćwiczenia 2 i 3 można zaliczyć do serii tych dyskretnych, bo przy przegrywaniu warg, będziesz nawet mądrze wyglądał, ponieważ często ten ruch sugeruje, że myślimy.

Język:

  1. Liczenie zębów przy zamkniętych ustach
  2. Wysuwanie języka na  brodę i próba dotknięcia nim do nosa (nawet jeśli nie potrafisz , tak jak ja, zawsze warto poróbować)
  3. I ostanie proponuję oblizywanie warg Jeśli jednak szybko lub często wysychają ci usta, użyj pomadki ochronnej i nie wykonuj tego ćwiczenia zbyt długo.



Dyskretne ćwiczenia na dykcję : Tutaj tylko pierwsze ćwiczenie swobodnie można wykonać publicznie i jeśli jeszcze trzecie można jakoś przemycić, to drugiego zdecydowanie nie polecam.

Podniebienie miękkie:

  1. Wymawiaj jednym ciągiem, bezgłośnie : kgkgkgkgkgkgkgkgkgkgkgkgkg…..
  2. Wymawiaj jednym ciągiem, bezgłośnie unga unka unga unka unga unka…
  3.  Wymawiaj jednym ciągiem : kokokokokokokokokoko…….

A jak już mamy tak świetnie rozgrzaną buzię, to nic tylko mówić! Polecam wierszyki Małgorzaty Strzałkowskiej i Agnieszki Frączek lub wszelkie inne łamańce językowe, które możecie znaleźć.



Dyskretne ćwiczenia na dykcję : Do dyskretnych zaliczam tylko ćwiczenie 1 i 2

Poniżej podaję wierszyki. Możesz przyspieszać, zwalniać, wymawiać bardzo starannie i otwierać buzię. Staraj się wypowiadać wyraźnie, pamiętając o tym, że „ę” na końcu wyrazu wypowiadamy jak „e” natomiast „ą”  musi pozostać „ą”  nigdy „om” (czyli jak w wierszu M. Strzałkowskiej będzie szczypią a nie szczypiom)

Kura, rura i tarantula (A. Frączek)

Kura w górę turla rurę,

Lula w rurze tarantulę

Rura nie chce, by ją kulać,

Tarantula nie chce lulać…

Trrach!

Rura z góry kurę kula,

W rurze tarantula hula,

Pohukując: – Hurra! Hurra!

Już nie turla nami kura!

Życie w pszenżycie (M. Strzałkowska)

Jeśli w pszenżyto ruszysz o świcie,

Ujrzysz jak chrzęści życie w pszenżycie.

Brzęczy żuczek, skacze liszka,

Szepcze tygrzyk do widliszka

Świerszcz z ważką gna w poskoczkach,

Nie spuszczając chrząszcza z oczka.

Świdzyk, wstężyk i winniczek

Kroczą boczkiem do dżdżowniczek.

 A szczypawy pośród trawy,

Szczypią trzmiele dla zabawy.

Szumi o świcie życie w pszenżycie,

sami zajrzyjcie, jak nie wierzycie.

Baw się dobrze!


Leave a comment